1-2-3 Bloger/Fejmus #5

1-2-3 bloger-logo-01Dzisiaj trochę późno wpis, ale to dlatego, że dzień strasznie napięty. Ogarnianie szołbizu to ciężka sprawa, ale pozwala się wznieść na wyżyny kreatywności. A skoro o kreatywności mowa – dziś goszczę osobę, która jest bardzo kreatywną blogerką i bardzo fajną – na tyle na ile ją poznałem poprzez bloga/fejsa osobą. Bez zbędnego przedłużania, zapraszam do lektury!

P.S. Owa osoba jest też przeze mnie hejtowana, bo ma własną linię koszulek!

Natalia ‚Nadya’ Dołżycka – Blogerka/fejmuska, propagatorka geekostwa, prowadzi jestemgeekiem.pl, specjalistka od Social Media, Kreacji i pierdyliarda innych rzeczy. Ponoć przeczytała cały Internet (tak twierdzą jej referencje), fanka gier video, gadżetów i pewnie jakiś słodyczy, ale nie zadzwoniłem do naszych wspólnych znajomych aby się tego dowiedzieć :) )

1. Wspierasz intensywnie inicjatywę Pog(R)adajmy – możesz coś więcej powiedzieć? Przybliżyć na czym to całe zamieszanie polega?

Generalnie chodzi o to, żebyśmy wszyscy przestali siedzieć za firewallem i wyszli do ludzi. ;) A tak całkiem serio, to Pog(R)adajmy jest ogólnopolską inicjatywą, zapoczątkowaną przez Schemata z bloga graczem-od-dziecka, której zadaniem jest integracja graczy i pracowników branży gier. Raz w miesiącu (zawsze druga środa miesiąca) spotykamy się jednego dnia aż w trzech miastach Polski (Warszawa, Kraków, Katowice), żeby pogadać na tematy związane z grami, napić się piwka i wspólnie pograć. Na Pog(R)adajmy jest też miejsce na mini-prezentacje – studiów gier, twórców niezależnych, albo na przykład osób, które chcą przedstawić swoją „grową” inicjatywę szerszemu gronu. Ważne jest to, że wszystkie trzy imprezy odbywają się w knajpach dla graczy – Level Up, Hex i Cybermachina, dzięki czemu na mniej oficjalnej części imprezy można na przykład wkopać komuś w Mortal Kombat. ;)

I wiesz, co jest najfajniejsze? Że to działa! Nie zliczę ile w ciągu dwóch organizowanych przeze mnie, katowickich spotkań, powstało fajnych znajomości, ile ludzi zaczęło coś wspólnie robić, a to dopiero początek! Mega pozytywna rzecz, polecam – i uczestnikom, i tym, którzy chcieliby się zająć organizacją Pog(R)adajmy w swoim mieście. A właśnie! Od marca odpalamy kolejną edycję, w Bydgoszczy. Jeśli któryś z Twoich czytelników ma blisko – tu albo na któreś ze „starych” spotkań – niech wpada! ;)

2. Z szybkiego research’u wynika, że świetnie znasz się na Social Mediach. Masz spore doświadczenie marketingu, kreacji, zajmowałaś się brandami. Czy wykształcenie pomaga w prowadzeniu bloga/fanpage’a? Co – jako specjalistka – doradziłabyś tym, którzy chcą zacząć, ale nie mają odpowiedniego wykształcenia?

Przede wszystkim, to nie kwestia wykształcenia, a doświadczenia. Wiedza o mediach społecznościowych jest stosunkowo młoda i wszystko, co wiem – podobnie jak większość osób zawodowo zajmujących się tym kawałkiem marketingu w sieci – zdobyłam po prostu w trakcie codziennej pracy, a także z polskich i zagranicznych blogów, spotkań z ludźmi, konferencji, książek. I to właśnie polecam na początek – czytanie, czytanie, czytanie. Nie będę podawać bibliografii, bo przecież nie o tym ten blog ;), ale w sieci znajdziesz bardzo dużo dobrego materiału. Połącz to z obserwacją dużych brandów, zobacz jak oni radzą sobie ze społecznością internetową, w których kanałach działają, co robią. No i próbuj sam, patrząc zawsze nie przez pryzmat narzędzia, którego używasz, a przez pryzmat celu, jaki chcesz osiągnąć i twojej grupy docelowej. Czyli – nie „zakładam fan page na facebooku” tylko „moimi czytelnikami są takie i takie osoby, wiem że często przebywają na Fejsie, lubią robić zdjęcia Instagramem itp., więc użyję tych narzędzi, nie innych”. Aha, no i jeszcze jedno – social media to rozmowa! Nie wklejanie kotów i śmiesznych zdjęć. Paradoksalnie to właśnie ta wiedza często przeszkadza, nie pomaga, bo wiem, że koty i śmieszne zdjęcia mają największe wzięcie. ;)

3. Jesteś gadżeciarą? Ulubiona marka?

Ostatnio straszną! Szczególnie jeśli chodzi o elektronikę, kocham też geek-koszulki (może nie gadżet, ale na pewno niezdrowa fascynacja :P), których mam na tony. Zdarza mi się też dokonać tak bezsensownego zakupu, jak specjalna obudowa z Mass Effecta na PS3 – wszystko przez to, że uwielbiam tę serię. Nie mam ulubionej marki, ale na pewno mam ulubiony gadżet – jest nim moja elektroniczna opaska JawboneUP, z którą się nie rozstaję kilka dobrych miesięcy, mierząca ilość i jakość mojego snu, umożliwiająca mi rejestrowanie moich codziennych aktywności i kontrolowanie tego, co jem. Obszerna recenzja była na moim blogu, tu powiem w skrócie – jest osom! Na szczęście z moim gadżeciarstwem nie jest tak, że muszę koniecznie mieć wszystko w dniu premiery, ale na zakup czeka między innymi quadrocopter i kilka innych zabawek, które będą chyba wymagały sprzedania nerki. ;)

Reklamy

Komentarze

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s