1-2-3 Bloger/Fejmus #6

1-2-3 bloger-logo-01Paweł ‚Adahl’ Matyjewicz – mąż, ojciec, geek, brodacz (obecnie), raczkujący game designer, kochanek (niepotwierdzone). Dziennikarz growy z zamiłowania, dawniej z zawodu. Bloger [ mutopia.pl ], kierownik superbohaterskiego fanpage’a Peleryny i Maski.

1. Ile trzeba się naharować, żeby zostać dizajnerem gier i ogólnie być fejmusem w światku?

Raz, nie uważam się za żadnego fejmusa – raczej pasjonata. Lubię robić to co robię, dużo udzielam się różnych projektach i od zawsze chciałem tworzyć gry. Obecnie żyję nadzieją, że w końcu nadejdzie taki dzień, że jeden z moich pomysłów ujrzy światło dziennie. Ale do tego jeszcze daleka droga. A to, że ludzie lubią to co robię (bo wydaje mi się, że tak jest), to tylko się cieszyć. Jestem optymistycznym człowiekiem bzikującym na wielu płaszczyznach i myślę, że to jest po prostu w cenie. Jeśli chodzi o naharowanie się to jak wszędzie. Nie jest to łatwy kawałek chleba, w zasadzie każdego dnia człowiek się czegoś nowego uczy i musi się doskonalić. Na pewno trzeba się nieźle poświęcić i starać się znaleźć złoty środek pomiędzy pasjami a życiem osobistym. W moim przypadku te dwie rzeczy się niejako łączą więc mam łatwiej. Jednak ta praca nigdy się nie kończy, nie ważne czy siedzisz w biurze czy w domu.

2. Co Cię pociąga w superbohaterach? To Twój konik niewątpliwie.

Przy niektórych fanach profilu czuję się naprawdę głupi… serio ☺ Posiadam co prawda olbrzymią wiedzę w temacie, czasami sam łapię się za głowę, że wiem coś tam skrajnie niszowego. Od lat śledzę kilka wydawnictw komiksowych. Najbardziej lubię DC i Image. Ale nadal czy to mój konik pozostawiam ocenie innym. Co mnie pociąga? Sam nie wiem. Chyba to balansowanie na pograniczu kiczu, którego superbohaterowie nie przekraczają. Ogólnie niesamowicie jara mnie koncepcja posiadania nadludzkich zdolności czy wyszkolenia. No i całkiem obiektywnie to obecnie superbohaterskie historie bywają naprawdę poważne. Jest coś w tych herosach co mnie niesamowicie rajcuje i do nich przyciąga. Ale ja nadal jestem dzieckiem, tyle, że już znacznie większym i z brodą ☺

3. Denae wspominała, że macie rozbieżne zdania w kwestiach gier, tego co lubicie i tak dalej – czy możesz to rozwinąć (skoro już przepytuje Was oboje)?

Niektórzy błędnie zakładają, że De i ja stanowimy jeden umysł, a to nie jest zupełnie tak. Owszem kręcą nas te same klimaty, lubimy te same filmy i gry, ale często wyciągamy z nich zupełnie inne rzeczy. Tak więc podobają nam się zupełnie inne motywy, zwracamy też uwagę na inne sceny. Często więc prowadzimy burzliwe rozmowy na temat wyższości jednego tytułu nad drugim. Wiesz czasami jest tak, że ona lubi jakiegoś bohatera, mnie on nie kręci więc zaczynają się małżeńsko-geekowskie „wojny”. Ma to swój urok i pozwala spojrzeć na daną rzecz z innej perspektywy. Tyle, że oboje jesteśmy bardzo uparci więc łatwo przekonać się nie dajemy ☺

Reklamy

Komentarze

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s