1-2-3 Bloger/Fejmus #7

1-2-3 bloger-logo-01W tym tygodniu cisza i spokój, ponieważ zapierdziel (nie tylko na fejsie) jest straszny i jakoś niespecjalnie był czas, aby napisać notkę, albo dwie (a przynajmniej dwa tematy się pojawiły, które są tego warte!).

Nie zmienia to faktu, że na piąteczkowy cykl zawsze jest czas i tutaj nie ma wyjątków. Dlatego oddaje w Wasze ręce kolejnego delikwenta, który spowiadał się na mojej kanapie.

Łukasz Pilarski a.k.a Salantor – Fan i popularyzator Humble Bundle. Bloger [Bobrownia] i ojciec założyciel KGB [Karnawału Graczy Blogerów]. Zaczął słuchać dubstep’u – twierdzi, że na starość. Udziela się na efantastyka.pl i na polterze. Historyk, ale zaznacza że z wykształcenia – na konwentach robi prelekcje o nazistach (i nie jest to jego jedyny konik – boję się zapytać o inne) i konkursy growe.

1. Pozazdrościłeś Karnawałowi RPGowemu i postanowiłeś założyć własny cykl, czy coś innego napędzało Cię kiedy tworzyłeś KGB

Ciężko jest pozazdrościć projektu, który nie posiada szefostwa, poświęcony mu blog służy jedynie ogłaszaniu kolejnych edycji i gromadzeniu linków do tekstów, a gospodarzenie co miesiąc przechodzi na kogoś innego. Znaczy komu go mam zazdrościć? Borejce założycielowi, uczestnikom czy fandomowi erpegowemu jako całości, którego, mimo dłuższej przerwy w graniu, wciąż czuję się częścią? Nie mówiąc już o tym, że brałem udział w kilku edycjach, pisząc notki czy to na bloga polterowego, czy też rzadko ostatnio aktualizowanego, blogspotowego Turkey Enterprises. Za to z pewnością jestem dumny z faktu, że za kilka miesięcy KB RPG stuknie piąty roczek, przerw między kolejnymi edycjami prawie nie było, a i szykowana jest druga antologia najlepszych tekstów karnawałowych. W końcu ponoć RPG umiera, Puszon, Ramel i reszta ekipy Fajnych RPG świadkami.

A dlaczego zapoczątkowałem KGB? Że zacytuję sam siebie: „Ideą Karnawału jest wymiana myśli, zachęcanie do dyskusji oraz aktywizacja growych blogerów, których, jak wieść gminna niesie, jest w polskiej blogosferze zbyt mało.”. Ot, chciałem rozkręcić fajną akcję z korzyścią dla blogujących graczy, poznać koleżanki i kolegów od pada, mieć pretekst do napisania jednej notki w miesiącu, trochę poflejmić i tak dalej. Oczywiście odsłony i fejm również wchodziły w grę.

2. Czy poza elektroniczną rozrywką pielęgnujesz zainteresowania związane z fantastyką? RPG? Książki?

W RPG od dłuższego już czasu nie gram i nie wiem, kiedy będę miał okazję znów regularnie sesjować. To rozrywka wymagająca masy czasu, który chwilowo musiałem albo wolałem przeznaczyć na co innego. Poza tym czytam książki i komiksy, oglądam filmy i seriale, słucham muzyki w domu, w pracy, w drodze z i do pracy. Czasem zerknę do którejś z analizatorni, co by pośmiać się ze słabej literatury i nieco podbudować samoocenę („Skoro poważny wydawca puścił w świat takie coś, to może i mi się kiedyś uda?”), zabłądzę w czeluściach TV Tropes albo Wikipedii, napiszę jakąś prozę do szuflady albo zaangażuję się w enty „to będzie proste, łatwe i przyjemne” projekt… Jestem z tych osób, co się nie nudzą, tylko narzekają na za krótką dobę.

A im dłużej myślę nad Twoim pytaniem, tym coraz wyraźniej dociera do mnie, że niemal wszystkie moje hobby i zainteresowania mają coś wspólnego z fantastyką. Ostatnia lektura: książkowa wersja czwartej części Assassin’s Creed. Ostatnia gra: Dungeons of Dredmor. Ostatni serial: Batman Beyond. Ostatni film: 300: Rise of an Empire. Gdy piszę te słowa w słuchawkach leci soundtrack z ostatniego filmowego Dredda oraz Elysium. Znak czasów?

3. Twój blog – wcześniej była praca jako redaktor, a potem blog, czy odwrotnie? Praca redakcyjna zapewne sporo pomaga przy pisaniu tekstów blogowych.

Jeśli mam być bardzo dokładny, to wpierw był blog. Blogasek właściwie, na Polterze, gdzie wstawiłem trzy króciutkie, pozbawione jakiejkolwiek wartości merytorycznej notki i obrazek smoka zjeżdżającego z górki na sankach. Wywaliłem je kilka(naście?) miesięcy później, kiedy zdecydowałem się spróbować swoich sił jako polterowy recenzent. Wiesz, gruba kreska i te sprawy. Serious blogowanie rozpoczęło się dopiero wraz z założeniem Bobrowni, w lutym zeszłego roku, a dodatkowej powagi nabrało po przeprowadzce na serwery Zenboxa i silnik WordPressa.

Jeśli zaś chodzi o korzyści, to pisanie dla Poltera i Efantastyki nauczyło mnie głównie unikania powtórzeń. Oraz używania pauz zamiast myślników. Dwóch rzeczy: unikania powtórzeń i używania pauz. Oraz zwracania uwagi na błędy merytoryczne. Trzech rzeczy: unikania powtórzeń, używania pauz, zwracania uwagi na błędy. I nie owijania w bawełnę. Czterech… Nie… Praca redakcyjna nauczyła mnie… To ja odpowiem jeszcze raz.

Reklamy

3 comments

  1. Ojej, ale ten soundtrack z Dredda dobry, dzięki, Salantorze!
    Też chciałabym umieć zwracać uwagę na błędy, niestety, zdarza mi się to tylko w absurdalnych przypadkach, ostatnio w roboczym tekście napisałam, że Egipt był czyimś dziadkiem :(

Komentarze

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s