Finały Arrow i S.H.I.E.L.D, czyli dlaczego zbieram szczękę z podłogi.

79c37530-692e-4326-b069-a6ca4e96d94b_zpsbb69d941

W zeszłym tygodniu obejrzałem finały Arrow i Agents of S.H.I.E.L.D.

I szczerze mówiąc – w obu przypadkach zbierałem szczękę z podłogi. Powodów takiego, a nie innego zachowania jest kilka, jednak różnią się one w zależności od tego o którym uniwersum komiksowym mówimy. Ogólnie – jaram się tym, że w końcu mamy superbohaterskie seriale pełną gębą. Jaram się tym, w jaki sposób są prowadzone, zagrane i w końcu jaram się tym, że możemy zaobserwować dwa różne pomysły na prowadzenie samej formuły, rozbudowy universum telewizyjno-kinowego. Bo jak wiadomo seriale bazują na komiksach, jednak wprowadzają istotne zmiany.

Słowo wyjaśnienia – nie mam zamiaru udowadniać w poniższej notce wyższości jednego serialu nad drugim. Raczej chce pokazać, że oba zasługują na uwagę, dzieląc się jednocześnie kilkoma przemyśleniami :)

ArrowPromo1

Arrow – Serial o mścicielu w zielonym kapturze zbiera tak pochlebne recenzje, że nie będę się tutaj już rozpływał nad całością (choć są składowe elementy, które mnie osobiście strasznie irytują, np drewniana gra aktorska Stephena Amell’a i Katie Cassidy). Spoglądając jednak wstecz widać, że producenci i scenarzyści nie śpieszą się. Chęć rozbudowania świata o kolejne seriale poprzedzona jest trzema świetnymi sezonami, które odpowiednio kreują świat pełen żywych bohaterów i przeciwników do wykorzystania. Dodatkowo interesująca historia, która jeszcze – wbrew pozorom się nie zakończyła. No i sam dobór bohaterów – ludzie z CW trafili w samo sedno wybierając bardziej street level heroes, którzy nie mają żadnych mocy wymagających olbrzymich nakładów na efekty specjalne. A jednak mamy tutaj sam sos – maski, stroje, Ligę Cieni i nadprzyrodzone moce wynikające z eksperymentalego leku. Czego chcieć więcej jeśli chodzi o serial? W sumie – brakuje inwazji obcych (ale tą mieliśmy w Avengers).

Teraz, kiedy renoma serialu już okrzepła, scenarzyści wykazali iż potrafią nas jeszcze zaskoczyć (patrz finał 3-go sezonu) czas na kolejny element układanki, czyli drugi serial. W przeciwieństwie do S.H.I.E.L.D tutaj widać pójście w drugą stronę – w pierwszej kolejności budujemy świat przedstawiony na małym ekranie, a dopiero potem będziemy go uzupełniać kinowymi hitami. Wydaje mi się, że jest to słuszna i bezpieczniejsza ścieżka, choć z drugiej strony – patrząc na „szczęście” jakie DC ma do ekranizacji wyczynów swoich bohaterów można mieć wątpliwości (może poza Gackiem). Ale zboczyłem z tematu – chciałem nawiązać do ostatniego 5 minutowego trailera Flasha. Szczękę z podłogi zbierałem długo po seansie. I jeśli oba seriale utrzymają wysoki poziom to dostaniemy niesamowitą mieszankę, która będzie wyznaczać standardy na przyszłość. Bo Arrow mam nadzieję, że pozostanie na poziomie ulicy, podczas gdy Flash bedzie – jeśli wierzyć trailerom – napakowanym efektami i akcją majstersztykiem.

agents_of_s.h.i.e.l.d._hd_backgrounds_1080p

Agents of S.H.I.E.L.D – dziwne są losy tego serialu. Na początku wieszano na nim straszne psy. Może związane to było z mocno napompowanym balonem oczekiwań. Wszak filmy z Marvelowskiego uniwersum spowodowały, że wiele osób jarało się okrutnie na samą myśl o tym co zobaczymy na małym ekranie. No i do tego dochodził Agent Coulson, który zdążył już zaskarbić sobie sympatię wielu telewidzów po swoim brawurowym występie w Avengers.

Jednak druga połowa serialu to totalny rollecoaster – pomimo świetnych smaczków już wcześniej (jak chociażby odcinek związany z drugim Thorem) dopiero Zimowy Żołnierz dał prawdziwego kopa Agentom. W przeciwieństwie do seriali ze świata DC tutaj najpierw mieliśmy całą serię filmów kinowych, które dopiero po pewnym czasie zostały uzupełnione o serial. I teraz – kiedy spoglądam na to z perspektywy czasu wszystko układa mi się pięknie w jedną całość. Jest to dla mnie osobiście świetny zabieg marketingowy, a także genialny zabieg budowania community wokół telewizyjnego świata Marvela (bo że są różnice – to wiadomo). Gdy skończyłem oglądać finał, od razu w głowie miałem pomysł zorganizowania maratonu. Od Avengers do finału pierwszego sezonu Agentów – serial i filmy. To prawie jak oglądanie wszystkich trzech części Władcy Pierścieni w wersji reżysersko rozszerzonej. Może kiedyś.

Wracając jednak do samego serialu – szczerze? – nie mogę się doczekać dalszego ciągu. Zwłaszcza, że jestem chorobliwie wręcz ciekawy, jak zostaną pociągnięte kolejne wątki i w jaki sposób filmy kinowe będą oddziaływać na sam serial. Scenarzyści zostawili sobie tutaj mnóstwo furtek do wykorzystania w kolejnych sezonach – czy będą one w jakiś sposób wykorzystane w filmach? Bardzo chciałbym się tego już dowiedzieć. W końcu #itsallconnected.

Należy wspomnieć jeszcze o jednej rzeczy – mamy tutaj zupełnie inną specyfikę przygód w porównaniu do Arrow – więcej obcych, więcej supermocy z fajerwerkami (choć i tak nie za dużo), więcej efektów specjalnych. Jedyną moją obawą jest to, czy serial utrzyma odpowiednio wysoki poziom wizualny. Plany są ambitne, jednak czy scenarzyści, spece od marketingu i ludzie, którzy wypisują czeki będą w stanie utrzymać to przedsięwzięcie i uczynić je opłacalnym w dłuższej perspektywie. Po jednym sezonie trochę ciężko odpowiedzieć na to pytanie. Arrow poszedł bezpieczną ścieżką, bo spoglądając na to co będziemy widzieć na ekranie naszych telewizorów we Flashu – nakłady będą tylko rosnąć, podczas gdy w Agentach są już mocno wywindowane. A warto wspomnieć, że czeka nas jeszcze Agent Carter. Serial, który dla mnie osobiście jest wielką niewiadomą, ze względu na to iż nie śledzę żadnych informacji na jego temat – chcę aby mnie zaskoczono!

Podsumowując – oba seriale i oba kreowane uniwersa mają swoje zalety i wady. Jeżeli zraziliście się do któregoś z powyższych seriali – dajcie im drugą szansę. Naprawdę warto. Zwłaszcza, jeżeli spojrzeć na te seriale, jako element większej całości, która już istnieje (Agenci), lub tworzy się poprzez naprawdę świetną realizację (Arrow).

Reklamy

Komentarze

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s